player playlist Kilogram mniej-krok bliżej do perfekcji

Zasady Motylków

Bycie chudą jest ważniejsze od bycia zdrową.

Nie będziesz jadła bez poczucia winy.

Nie będziesz jadła niczego bez ukarania siebie za to (ponad limit diety).

To proste: chudnięcie jest dobre, a przybieranie na wadze - złe.

Bycie chudą i niejedzenie są dowodami prawdziwej siły woli.

Wierzę w perfekcję i chcę ją osiągnąć.

Wiem, że waga jest wskaźnikiem moich codziennych sukcesów i porażek.

Wierzę w potęgę kontroli, która jako jedyna może wnieść porządek w chaos, którym jest mój świat.


BE SKINNY











Mój cel: 20 kg mniej do wakacji
Pamiętaj-chude jest piękne.
O mnie

Nazywam się Patrycja, mam 14 lat. Odkąd pamiętam nienawidziłam siebie, swojego życia, a przede wszystkim swojej wagi. Zawsze chciałam być bardzo chuda, od ponad roku marzę by zaprzyjaźnić się z Aną, lecz nie potrafiłam, moja silna wola ograniczała się maksymalnie do tygodniowych głodówek. Od roku mam depresję, której nie zwalczę bez poczucia, że ważę tyle, ile chcę. Lecz wreszcie postanowiłam, że dam z siebie wszystko i spełnię swoje marzenie-będę motylkiem.

Tumblr

Moja waga i wymiary

  • 08.02.2014
  • Waga: 70 kg
  • Wzrost: 171 cm
  • Udo: 61 cm
  • Talia: 78 cm
  • Biodra: 91 cm
  • *informacja dla ciekawych* Nowe wymiary będę dodawać co miesiąc.
  • Brak mi witamin
    wtorek, 25 lutego 2014 | 19:29 | 1 comments
    Witajcie.

    Co u Was? Bo u mnie tak normalnie, rutynowo. Dzień zleciał, nic więcej nie mogę powiedzieć. Ostatnio dostałam komentarz, że dostarczam  zbyt mało witamin do mojego organizmu- prawda, lecz nie potrafię jeść inaczej. Uwielbiam wszystko na słodko, staram się od tego odzwyczaić, ale nie potrafię. Niby mieszczę się w kaloriach, ale i tak źle się odżywiam. Jestem zielona w tym wszystkim, choć czytam na temat diet, zdrowego jedzenia i ćwiczeń codziennie to sama popełniam podstawowe błędy. Z niecierpliwością wyczekuję kwietnia/ końca marca, ogólnie wiosny. Muszę naprawić swoją kondycje przed zawodami, które mnie czekają. W sumie brakowało mi codziennego wstawania o 6 rano i biegania 6 kilometrów. Ostatnio źle się wyraziłam- lubię biegać, ale dla siebie natomiast nienawidzę robić tego na czas tzn. na zawodach. Takie bieganie jak moje - spokojny trucht przez sześć kilometrów, a sprint na dystansie 200 metrów to wielka różnica, przynajmniej dla mnie. Może dacie mi jakieś wskazówki co do odżywiania, żeby mój bilans wyglądał przyjemniej? :) 


    Bilans: 
    Śniadanie: Jogurt pitny truskawkowy 0% 200 kcal
    Lunch: Małe jabłko 50 kcal
    Obiad: 'Zupka chińska' (Instant) + małe jabłko 200 kcal
    Deser: Plasterek strucli owocowej+ orzechowe capuccino z 2 łyżeczkami cukru 300 kcal
    Kolacja: Marchewka 20 kcal

    Razem: 770 kcal
    Dzień 2 (HSGD): Zaliczony 

    "Będę cierpieć tak długo, aż nie poczuję się chuda."

    Patty


    Nowsze posty
    Starsze Posty